Trener personalny · Warszawa Bielany
Prowadzę treningi jeden na jeden w prywatnym studio na Chomiczówce — to Bielany, pięć minut pieszo od przystanku Aspekt. Pierwszy trening jest bezpłatny: poznajemy się, sprawdzam Twoją technikę i dopiero z tego wychodzi plan.
Na Bielanach jest kilka dużych klubów i to dobre miejsca, jeśli lubisz trenować w tłumie. U mnie jest odwrotnie: w studio jesteśmy tylko my dwoje. Nikt nie czeka na ławkę, nikt się nie przygląda, cała godzina należy do Ciebie — a ja przez cały ten czas patrzę wyłącznie na to, jak wykonujesz ruch.
Najczęściej trafiają do mnie osoby, które nigdy nie trenowały albo próbowały same i odbiły się od siłowni. Zaczynamy od podstaw: wzorce ruchu, oddech, tempo. Ciężar dokładamy wtedy, gdy ruch jest już czysty — nie odwrotnie. Przy takim starcie pierwsze tygodnie są nudniejsze, niż się ludzie spodziewają, i właśnie dlatego działają.
Sprzęt jest kameralny, ale na pełny trening siłowy wystarcza: regulowane hantle, gryf z obciążeniem, ławka, gumy i taśmy, piłka, medball, liny. Do tego plan w aplikacji, którą napisałem sam — masz w niej wideo techniki, swoje rekordy, historię treningów i kontakt ze mną między spotkaniami.
Na Chomiczówce, pięć minut pieszo od przystanku Aspekt (tramwaje 28 i 33). Wygodnie dojedziesz z Wawrzyszewa, Młocin, Wólczyńskiej i Starych Bielan — to wszystko ta sama dzielnica.
Klub sprzedaje dostęp do sprzętu, ja sprzedaję godzinę uwagi. Nie ma karnetu na rok, nie ma opłaty wpisowej, nie ma dziesięciu osób czekających na ławkę. Płacisz za trening, który odbyłeś — i tylko za niego.
Tak — z takimi osobami pracuję najczęściej. Prywatne studio zdejmuje z tego połowę stresu: nie ma widowni, nie musisz zgadywać, jak działa sprzęt, i nikt nie czeka, aż zwolnisz stanowisko.
Tak, rosyjski jest moim językiem ojczystym — cały trening możemy prowadzić po rosyjsku. Po polsku również; wybierasz język, w którym myślisz.
Nie sprzedaję pakietu komuś, kogo nie widziałem na treningu. Przyjdź raz, zobacz studio i sposób pracy — decyzję podejmiesz potem.