Trener personalny · Żoliborz
Z Żoliborza jedziesz metrem M1 na północ do stacji Wawrzyszew, a dalej kilka minut autobusem albo spacerem. Na miejscu czeka prywatne studio, w którym przez całą godzinę nie ma nikogo poza nami.
Dojazd to jedyna cena, jaką płacisz za to, że na treningu nie ma widowni. Kilkanaście minut metrem — i trafiasz do miejsca, gdzie nie czekasz na sprzęt, nie szukasz wolnej ławki i nie ćwiczysz obok osoby, która nagrywa rolki.
Treningów personalnych na Żoliborzu i w północnej Warszawie nie brakuje, więc różnica jest w tym, co dostajesz za godzinę. U mnie to: plan pisany pod Twój cel, technika korygowana na bieżąco, pomiary i historia treningów w aplikacji, którą napisałem sam, oraz kontakt ze mną między spotkaniami. Nie liczę „ile spaliłeś”, liczę, czy ruch jest czysty i czy obciążenie rośnie.
Jeśli tygodnia nie da się poukładać, część pracy można przenieść online — plan, wideo techniki i kontrola regularności działają też na odległość. Wtedy do studio przyjeżdżasz rzadziej, ale nie tracisz ciągłości.
Metrem M1 w kierunku Młocin do stacji Wawrzyszew, dalej kilka minut autobusem 114, 116, 121, 180 lub 203 albo około 20 minut pieszo. Można też tramwajem 28 lub 33 do przystanku Aspekt i pięć minut spacerem.
Tak. Nie widzę sensu w sprzedawaniu pakietu komuś, kto nie wie jeszcze, jak pracuję. Pierwszy trening jest zapoznawczy: sprawdzam technikę i formę, rozmawiamy o celu — a decyzję podejmujesz potem.
Tak. Online pracujemy nad planem, techniką i regularnością — to dobre rozwiązanie, jeśli dużo podróżujesz albo nie zawsze możesz przyjechać.
Płacisz po treningu — BLIK, gotówka albo przelew, bezpośrednio u mnie. Bez karnetów, opłat wpisowych i zobowiązań na miesiące w przód.
Bezpłatny trening zapoznawczy to najprostszy sposób sprawdzić, czy to dla Ciebie. Bez karnetu i bez zobowiązań.