Trener personalny · Młociny
Z Młocin do studio jest jedna stacja metra M1 do Wawrzyszewa, a dalej kilka minut autobusem albo spacer. Trenujemy jeden na jeden w prywatnym studio na Chomiczówce.
Młociny to węzeł przesiadkowy: metro, tramwaje, autobusy, parking P+R. Jeśli codziennie się tu przesiadasz, studio masz praktycznie na trasie do domu — a trening po drodze wymaga o wiele mniej samozaparcia niż trening „specjalnie”.
W galerii handlowej klub jest duży i zwykle pełny, zwłaszcza między 17:00 a 20:00. U mnie jest odwrotnie: jedna osoba, jedna godzina, jeden trener, który cały czas patrzy na Twoją technikę. Nie stoisz w kolejce do sprzętu i nie tracisz połowy treningu na czekanie.
Nie ma karnetu ani zobowiązania na miesiące w przód. Pierwszy trening jest bezpłatny, potem płacisz za pojedyncze treningi albo bierzesz pakiet, jeśli sam uznasz, że to ma sens. Rozliczenie po treningu — BLIK, gotówka albo przelew.
Metrem M1 jedna stacja do Wawrzyszewa, dalej kilka minut autobusem 114, 116, 121, 180 lub 203 albo około 20 minut pieszo. Można też tramwajem 28 lub 33 do przystanku Aspekt i pięć minut spacerem.
Po to, żeby przez godzinę ktoś patrzył wyłącznie na Ciebie. W klubie kupujesz dostęp do sprzętu i sam decydujesz, co z nim zrobić; tutaj dostajesz plan, korektę techniki na bieżąco i kontrolę tego, czy naprawdę robisz postęp.
W czwartki i piątki zaczynam od 9:00 — to najlepsze okno, jeśli wolisz trenować przed pracą. W pozostałe dni trenuję od 16:00 do 22:00.
Pierwszy jest bezpłatny. Pojedynczy — 120 zł, w pakietach wychodzi taniej: 4 treningi po 110 zł, 8 po 100 zł, 12 po 90 zł. Bez karnetów i opłat wpisowych.
Przyjedź raz i zobacz, czy taki sposób pracy Ci odpowiada. Nic nie płacisz i nic nie podpisujesz.